Kultura

0

#recenzujemy Gruzja “i Iść Dalej”

Gruzja to piękny kraj… podobno. Sam nie byłem, ale znam kogoś kto był hehe. Podobno też Gruzini piją dużo wina i palą mocne fajki. A, no i black metal grają! A nie, wróć no nie Gruzini, tylko nasi krajanie, którzy wybrali sobie deczko mylącą nazwę. ...

0

Muzyczne podróże #2

Kilkanaście miesięcy temu popełniłem tekst „Muzyczne podróże i poszukiwania”. Adam Fokow dumnie zapowiedział to jako pierwszą część cyklu, a moja wesoła twórczość skupiła się na metalu. Ostatnio jakoś nic z ciężkiego grania nie natchnęło mnie do pisaniny. Pomyślałem, że może to dobra pora, żeby podzielić...

embrional evil dead 0

#recenzujemy Embrional “Evil Dead”

Rok 2018 stał dla mnie zdecydowanie pod znakiem black metalu. Nie chcę tu mówić, że death był w odwrocie, ale w pamięci zostało mi więcej albumów z tego pierwszego gatunku. Z początkiem nowego roku postanowiłem nadrobić death metalowe zaległości: Corpsessed , Sulphur Aeon czy Lividity....

grin gnosis 0

#recenzujemy Grin “Gnosis”

Trójmiejski Grin, pod koniec roku podszedł mnie z zaskoczenia, i wypełnił dużo minut upływającego nieustannie czasu, swoimi niezwykle wciągającymi dźwiękami. “Gnosis” to debiut zespołu, który swoimi korzeniami sięga w przeszłość głęboko. Początki zespołu datowane są na rok 1996. Zespół aktywnie funkcjonował przez 3 lata, nagrywając...

0

Drugie, subiektywne podsumowanie roku 2018 w muzyce

Kolejny rok w muzyce zakończony, ten był wyjątkowo obfity we wspaniałe albumy. Trudno było wybrać te dwadzieścia, które wywarły na mnie największe wrażenie. Oczywiście, jak co roku, wybór jest niezwykle subiektywny. Być może wielu świetnych albumów nie udało mi się wysłuchać, niemniej te, na które...

Depravity Evil Upheaval 0

#recenzujemy Depravity “Evil Upheaval”

Debiutancki album death metalowców z Depravity, to jeden z niewielu albumów, z poza granic naszego kraju, który w roku 2018, zrobił na mnie wrażenie. Australijczycy grają swój śmierć metal tak, jakby przed chwilą ukazał się “Covenant” Morbid Angel, Vader wydał “De Profundis”, a Deicide ruszało...

Ramage Inc 0

#recenzujemy Ramage Inc “Under The Skin”

Z zespołem Ramage Inc wiąże się pewna historia. Nie jest to jakaś niezwykła historia. Jednak dla mnie, dla maniaka absolutnie zawiniętego na muzyce, ma w wymiarze czysto osobistym, duże znaczenie. Gdzieś w połowie ubiegłorocznych wakacji. W małej, pięknie położonej  na Warmii wsi Pluski, w restauracji...

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
error

Polub nas!!!

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj nowości na maila!

Bądź na bierząco!