MUZYKA NA KWARANTANNIE

 Kiedy blisko 4 miesiące temu z nową energią i postanowieniami wchodziliśmy w drugą dekadę tysiąclecia, nikt z nas nie spodziewał się, że za chwilę cały świat  stanie w miejscu. Nikt nie wie, kiedy ani w jakich okolicznościach przyjdzie nam powrócić do “normalności”. Albo: Nikt nie wie, kiedy ani w jakich okolicznościach przyjdzie nam przywitać nową, post-epidemiczną rzeczywistość. Nikt też nie wie, jak ona będzie wyglądać. Wszyscy jednakowoż zgadzamy się co do jednego: nie będzie lekko.
Całe szczęście, iż w dobie internetu, mediów społecznościowych i streamingu nie tracimy kontaktu z ulubionymi artystami. Oni z kolei nadal mogą dzielić się z nami swoją sztuką. A ta, jak wiemy, lubi reagować na ważne wydarzenia na świecie i robi to na wiele sposobów. 

 W pierwszej połowie kwietnia światło dzienne ujrzały dwa niezależne single. Jeden od Levitation Room, drugi autorstwa Fit For An Autopsy. Dwa zupełnie różne światy. Dwa zupełnie różne spojrzenia na rzeczywistość.


Pierwszy z wymienionych, czyli Quarantine, przedstawia melancholijny, “ubrany” w Dylanowski klimat widok na życie w izolacji. Gitara akustyczna, harmonijka ustna, wokal. Kalifornijczycy z Levitation Room swoją muzyką przywołują wspomnienie rocka z lat 60tych, więc doskonale wiedzą, jak wykorzystać to skromne instrumentarium. W tekście Julian Porte mówi jak obecnie wygląda jego codzienność, wyraża smutek i lęk, rozważa upływ czasu i monotonię. Zespół zamieścił w internecie film, na którym Porte siedzi w przyciemnionym pokoju i, wpatrując się w widok za oknem, śpiewa Quarantine. Nie nazwałem tego teledyskiem, gdyż utwór wykonywany jest w czasie rzeczywistym.

I sit by my window
And wait for my first meal at noon
And each day is spent
In the loneliness of my room

Autor zamyka wokalną warstwę Quarantine, wspominając pewną panią ze swojego miasta. Zastanawia się, jak radzi sobie w czasie epidemii i czy wszystko u niej w porządku. Możliwe, że jego intencją było skłonienie słuchaczy do poświęcenia kilku minut na skontaktowanie się ze znajomymi osobami i podniesienie ich na duchu. W końcu wszyscy w tym siedzimy, nieprawdaż? 

And there’s a lady I know who lives
On the other side of town
And I’m wondering if she’s okay
And safe and sound 

Całość kończy się wyciszającą solówką na harmonijce ustnej, która z jakiegoś powodu przypomniała mi nostalgiczne sceny z amerykańskiego serialu The Wonder Years z końca lat 80tych. Dorastałem z tym serialem, a postaci, które się w nim pojawiły, wspominam niemal jak koleżanki i kolegów z dzieciństwa. Może zatem taki był cel tej melodii? Przywołanie czegoś pięknego, co już minęło, a co daje nam chwilowe poczucie bezpieczeństwa.

 Reakcja Fit For An Autopsy na obecne realia była z goła inna. 6 kwietnia podzielili się z fanami utworem o tytule Fear Tomorrow, czyli w najprostszym tłumaczeniu: “Bój się jutra”. Przedstawiciele wagi ciężkiej deathcore’u z New Jersey nigdy nie słynęli z optymistycznego przesłania, co sami otwarcie przyznali przy okazji premiery kwietniowego singla i dodali, że pracowali nad nim od dłuższego czasu. Uznali, że ten moment jest idealny na pokazanie go światu.

Fear Tomorrow’ is a song we’ve been sitting on for some time but decided the moment was right to finish and release it. To be fair, we’re not really a positive band and we never show you the light at the end of the tunnel, so don’t expect a happy ending here. FFAA uses music as an outlet to share its distaste for the world, and now we can all share that together — from a safe distance quarantined in our homes.

(Fear Tomorrow” to piosenka, nad którą już od jakiegoś czasu pracowaliśmy. Zdecydowaliśmy, że nadszedł odpowiedni moment, aby ją skończyć i wydać. Szczerze mówiąc, nigdy nie byliśmy zespołem z pozytywnym przesłaniem. FFAA używa muzyki do przekazania swojej dezaprobaty wobec wydarzeń na świecie. Teraz wszyscy możemy to zrobić. Z zachowaniem bezpiecznej odległości)

Mówiąc szczerze, od niedawnej premiery albumu (The Sea of Tragic Beasts, 25.10.19) praktycznie nic się nie zmieniło. Dla oddanych fanów kapeli to na pewno żadna przeszkoda. Dla mnie zresztą też. Jednak po pierwszym przesłuchaniu tego numeru odruchowo sprawdziłem playlistę płyty, żeby upewnić się, czy przypadkiem go na niej nie było. To jednak nie recenzja, więc zostawię tę kwestię na “innym razem”.
Fear Tomorrow to bardzo dobry jakościowo, sensowny kawałek z jasnym przekazem, który bezpośrednio odnosi się to bieżących problemów na świecie. Nie jest to piosenka o koronawirusie czy kwarantannie, ale z pewnością do nich nawiązuje. Tekst jest metaforyczny i pozostawia spore pole do interpretacji, jednak wzmianki o piekle, plagach i ulotności życia sugerują konkretny kierunek.

Earth aches to open
And shed the surface
Hell will greet us with vengeance

Nowemu wydawnictwu Fit For An Autopsy towarzyszy czarno-biały teledysk. Obserwujemy szybko zmieniajace się ujęcia cmentarzy, starych posągów, lekarzy w maskach ochronnych, polityków czy przemierzajacych pole bitwy żołnierzy. Całość może przywodzić na myśl stary propagandowy film odtwarzany na pokrytej wzorzystą tapetą ścianie (zaraz obok meblościanki) przy pomocy przedpotopowego projektora. Może taki był zamysł? A może to tylko moje wrażenie? Tak czy inaczej, działa.

And with each dying day
Now you will learn to fear tomorrow

Polub nas!
Maciej Jankowski

Written by

Fan dobrej muzyki, gitarzysta. Pasjonat szeroko pojętej popkultury i chłodnego kryminału w skandynawskim wydaniu. Dziennikarz związany z Radiem Nowy Świat. Fan dobrej muzyki, gitarzysta.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
error

Polub nas!!!

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj nowości na maila!

Bądź na bierząco!