#recenzujemy Straight Hate "Black Sheep Parade"

Z grindem łączy mnie generalnie trudna miłość. Nigdy nie byłem wielkim fanem gatunku, jednakże jest kilka zespołów, z którymi połączyła mnie głęboka przyjaźń na całe życie – Napalm Death, Terrorizer, Brutal Truth, krajowa Antigama czy nasze warmińskie – Third Degree czy Feto In Fetus – to te zespoły do których wracam najczęściej.

Bardzo rzadko porywa mnie coś nowego w tym temacie, wolę wracać do sprawdzonych klasyków i eksplorować inne muzyczne wymiary. Czasami jednak z nienacka wyskoczy jakiś rodzynek, obok którego nie mogę przejść obojętnie – takim rodzynkiem tym razem okazał się nowy album Straight Hate, który mimo, że poskładany z ogranych patentów porwał mnie swoją energią i użyję tego słowa – przebojowością.

“Black Sheep Parade” to album, który niczym nie zaskakuje i raczej nie sądzę, aby twórcom albumu przyświecał taki cel. Od pierwszych sekund słuchać, że jest to płyta nagrana przez fanów i dla fanów gatunku. Zespół dosyć szeroko grzebie w inspiracjach – słychać mocne wpływu klasycznego hard core’a, dużą dawkę death metalu, klasycznego punk rocka oraz black metalu – wszystko to zgrabnie i schludnie poskładane w całość dało efekt więcej niż ciekawy. Utwory jak przystało na gatunek nie przekraczają zbyt często dwóch minut, jednakże za sprawą świetnie utrzymanej dynamiki , aranżacyjnego skilla oraz naprawdę porządnie wykręconego brzmienia – pozostawiają niedosyt. Całość zamknięta w dwóch kwadransach zupełnie nie męczy, wręcz przeciwnie skłania do częstych powrotów. Co w moim przypadku – jeśli mówimy o grindowych zespołach, jak wspominałem wcześniej jest rzadkością.

Na uwagę zasługuje z pewnością oprawa graficzna płyty. Wytwórnia Deformeathing stanęła na wysokości zadania i oddała w nasze ręce pięknie opakowany album z okładką przygotowaną przez Macieja Kamudę, którego prace są wam zapewne dobrze znane z wielu znamienitych albumów. Straight Hate nowym albumem ugruntował moim zdaniem mocno swoją pozycję w gatunku i spokojnie może stawać w szranki z tuzami gatunku. Jednakże aby przebić się na scenie muszą być konsekwentni w swoim działaniu i mocno aktywni na scenie, aby nie utonąć w tłoku.

Polub nas!
error20
fb-share-icon1213
Tweet 55
Adam Fokow

Written by

Uzależniony od muzyki, fan filmu, dobrej kuchni i idei slow life. Uwielbia smakować życie i być zawsze tu i teraz.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
error

Polub nas!!!

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj nowości na maila!

Bądź na bierząco!