Wyjątkowość? Przereklamowana!

Bycie nastolatkiem jest wartościowe. Ale tylko, kiedy patrzy się na to z perspektywy lat, jako osoba już dorosła lub prawie dorosła. Przykład? Jako nastolatka, podekscytowana dopiero co odkrytą muzyką, wymarzyłam sobie koszulkę z logo jednego zespołu. Nie dostawałam kieszonkowego, a do szkoły tylko tyle, by starczyło na bułkę i sok, więc nie było z czego odłożyć. Pozostało poprosić. Kiedy dorośli się zlitowali i kupili, zakładałam koszulkę tak, jak paw rozkłada swój ogon – dumnie. Po wyjściu na ulicę niemalże rosłam wzdłuż i wszerz, święcie przekonana, że młodzi patrzą na mnie i zazdroszczą, a starzy przeklinają w myślach lub wykonują znak krzyża, kiedy już znikają za moimi plecami. To oczywiście jedna wielka ściema. Byłam taka, jak wszyscy i nikt nie zwracał na mnie uwagi. I z Tobą prawdopodobnie też tak jest. Czy to złe? Wręcz przeciwnie! To cudowne, i korzystaj z tego.

W podstawówce, gimnazjum i liceum byłam zawsze w klasowej, a czasami nawet i szkolnej czołówce. Prymuska. Inteligentna i pracowita. Powód do dumy. Wychowawczynie w trakcie wręczania dyplomów i świadectw nie tylko ściskały mi dłoń, ale i obejmowały ramieniem, szczerząc się do aparatów. Chciałyby mieć taką córkę, mówiły. W ten sposób podkręcały we mnie śrubę o nazwie „jesteś wyjątkowa”. I robiły to z takim entuzjazmem, jakby ta wyjątkowość pociągała za sobą cały wór innych, dobrych rzeczy. Zdrowie, szczęście, miłość – wszystko to będziesz mieć, bo jesteś wyjątkowa. Chyba nawet coś takiego mówiły. Żeby uświadomić sobie, że wcale tak nie jest, potrzebowałam kilku dodatkowych lat. Przez ten czas oczywiście zrobiłam sporo głupot. Wyjątkowość tą wyrażałam na wiele różnych – głupich i głupszych – sposobów. Myślę, że noszenie glanów i tony ćwieków w początkowym okresie metalowej fascynacji było zdecydowanie najgłupszym. Jak sprawa wygląda teraz?

Kiedy przechadzam się chodnikiem i nie przyciągam wzroku ludzi, czuję się cudownie. Kiedy kolorami ubrań, fryzurą, uśmiechem wtapiam się w tłum, jestem w swoim emocjonalnym niebie. Kiedy przebiegam między ludźmi cicho, w znoszonych trampkach, jakbym stąpała na palcach, a nie tupię grubą podeszwą glanów, jestem jak ptak pchany przez wiatr, jak pióro niesione na grzbiecie morskiej fali. Niewidzialna i niewyczuwalna. Wolna. I właśnie ta wolność rozpiera mi serce, i ona rzeczywiście poszerza mnie w barach.

Bo wyjątkowość, choć istnieje, jest mocno przereklamowana. Nie jest gwarancją ani szczęścia, ani zdrowia, ani tym bardziej miłości. Jestem nawet skłonna zaryzykować twierdzeniem, że często jest wręcz odwrotnie – odpowiedzialność, jaką pociąga za sobą bycie wyjątkowym może przyprawić o wrzody żołądka. A utrzymanie tej wyjątkowości latami? Na pewno męczące bardziej niż crossfit.

Wyjątkowość to także spore pole do przekłamań. Bo w zasadzie co to znaczy być wyjątkowym? Mądrzejszym niż reszta? Z kolorem włosów co zamiast blond, brąz, czerń lub rudy przypomina błękit nieba? Ze obwodem bicepsa ponad skalą? Z aspiracjami, by zamiast szefem korpo drużyny zostać międzygalaktycznym wojownikiem? Z pasją, która wymaga mnóstwo miejsca, pieniędzy, siły, czasu? Z pracą nie tyle 24/7, co nawet 30/10?

Inna rzeczy – spróbuj być wyjątkowy, a jednocześnie skromny. To dopiero wyzwanie! A kto lubi zarozumiałych i napuszonych, ręka w górę. No właśnie…

Więc nie wiem jak Ty, ale ja jestem szarakiem i cholernie mi z tym dobrze. Gdyby istniały odznaki: „taka, jak inni”, właśnie przyklejałabym jedną do koszulki. Może zmądrzałam, może dojrzałam, ale istnieje też szansa, że się po prostu zestarzałam. A na starość, wiecie, tylko umowne kapcie i telewizor. A te na pewno nie mają nic wspólnego z wyjątkowością.

Polub nas!
error20
Katarzyna Zawolik

Written by

Dziennikarka z wykształcenia, copywriterka z zawodu, gdynianka z przypadku. Od dobrego serialu i jedzenia woli tylko dobrą muzykę. W pracy pisze na tak mało pociągające tematy, jak np. kurtyny paskowe i kamienie ogrodowe, dlatego po pracy wyżywa się tutaj.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
error

Polub nas!!!

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj nowości na maila!

Bądź na bierząco!