dopelord

Relacja z koncertu Dopelord w Budapeszcie

Nie uznaję siebie za znawcę stonera i pochodnych. Są kapele które zyskały moje skromne uznanie i dość często wracam do ich nagrań. Jedną z takich ekip jest Dopelord, który rok temu wydał zajebisty „Children of Haze”. Najwięcej przyjemności czerpie jednak z obcowania z takimi dźwiękami na żywca, kiedy przyprawiona dymkiem muzyka smakuje najlepiej. Nie mogłem więc sobie odmówić przyjemności zmierzenia się z ciężarem dźwięków Dopelord!

dopelord

Jani Horvath

Do klubu wpadliśmy z bdb kolegą lekko spóźnieni, kiedy produkował się węgierski Haw. Prezentowali swoją mieszankę rocka, zawierającą sporą ilość melodii i czystych wokali. I tu duży ukłon w kierunku wokalisty i jego umiejętności.  Koleś naprawdę radził sobie bardzo dobrze. Wracając do muzyki, to trochę się tam dzieje. Od spokojnych i klimatycznych rockowych melodii, przez „południowe” riffy, zahaczali nawet o sludgowe ciężary. Przeważały jednak te spokojniejsze i trochę zbyt „miłe” jak na mój gust dźwięki. Nad wszystkim unosił się czasami klimat Faith No More, na pewno w części powodował to wspomniany wokal. Kompozycje mają sprawnie poukładane, w przejściach między ciężarem i melodią udaje się im zachować harmonię. Nie powoduje to częstego w takich wypadkach „przeskoku” między stylami. Reakcje publiki wskazywały na sporą „rozpoznawalność” na lokalnej scenie. Te niecałe 20 minut jaki spędziłem z twórczością Haw pozostawiło dobre wrażenie, chociaż to nie moje klimaty.

dopelord

Jani Horvath

Fajek, browar i wbijam bliżej sceny, żeby dać się porwać w podróż dźwięków.  Dobry kurs pomaga obrać „Navigator”, od którego zaczyna Dopelord. Spokojny początek, i jak wreszcie jebło to przysiadłem! Nad stutonowymi, mocarnymi riffami unosił się pogłos wokalu Piotra. Noż kurwa tego chciałem. Klimat otwierającego numeru idealnie wprowadził w koncert. Po takim początku nastąpił magiczny rytuał za sprawą „Addicted to Black Magick”. Publika łatwo dała się opętać tym czarom skandując razem z wokalistami: „She’s addicted to black magic”!!! Nie wiem czy lublinianie spodziewali się takiego przyjęcia w Budapeszcie… Gromkie brawa i krzyki nagradzały wysiłki zespołu. Pozostając w temacie nieświętości nastąpiło spotkanie ze „Scum Priest”. Wokal Miodka dołożył swoje do ciężaru tego wałka. To jedna z tych imprez gdzie wszystko się zgadza. Zajebista muzyka ubrana w doskonałe, ciężkie i zarazem selektywne brzmienie, chemia między kapelą a publiką, wszystko w punkt. Kiedy przebrzmiał duet „Children of Haze” i „Reptile Sun” (ten drugi ponownie przy wokalnym wsparciu fanów) postanowiłem ulotnić się celem uzupełnienia browarka. Stojąc przy barze słyszę, że Panowie mają odgrywać ostatni numer. To już koniec kurwa? Nie pocieszony, ale ze świeżym zapasem wracam na salę, żeby usłyszeć „Preacher Electric”. Liczyłem na dłuższy występ, ale jak się okazało zespół musiał zeszłej nocy kimać przy ujemnej temperaturze, więc trudy trasy dały się we znaki. Niemniej dali się namówić na bis w postaci „Acid Trippin”. Zajebisty koncert! Czuć od chłopaków radość grania i luz, który cechuje doświadczonych i zgranych muzyków. Mogą sobie na to pozwolić. Świetnie prowadzone „dialogi” zarówno na płaszczyźnie wokalnej jak i gitar. Osadzenie tego na tak brzmiącej sekcji dało piekielnie ciężki i efektowny rezultat!

„Jazdą na kwasie” zakończył się ten miły wieczór. Dopelord pozwolił mi oderwać się zupełnie od otoczenia i odlecieć. Publika nie zawiodła wspierając kapelę pod sceną. Nie boje się użyć tego sformułowania: bawiłem się znakomicie! Pass the Bong!

dopelord

Jani Horvath

dopelord

Jani Horvath

Polub nas!
error20
Tomasz Korek Korneluk

Written by

Fan metalu i alkoholu:-) w muzyce bardziej cenię klimat i "to coś" niż technikę. W wolnej chwili nie pogardzę książką i dobrym filmem (Guy Ritchie i Quentin Tarantino rulez). Uwielbiam podróże, szczególnie górskie wędrówki, ale tylko latem:-)

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
error

Polub nas!!!

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj nowości na maila!

Bądź na bierząco!