Co się wydarzyło w niedzielę w Złotym Strugu? Relacja z koncertu Krzta i Ramage Inc

Złoty Strug to restauracja położona we wsi Pluski koło Olsztyna. Miejsce o magicznym nastroju, położonym praktycznie nad jeziorem Pluszne. Spory wybór kraftowego piwa zapewni dobry nastrój, można też coś zjeść. Zdecydowanie jednak atutem miejsca jest jego atmosfera i fakt, że czasami na żywo można posłuchać muzyki.  Sala, w której odbywają się koncerty, może i nie jest duża, posiada jednak bardzo ważny atut – świetną akustykę, co pozwala cieszyć ucho naprawdę dobrym brzmieniem.

Wczoraj pojawiłem się tam zachęcony faktem, że na żywo zagrać ma tam Krzta, o której jest coraz głośniej w świecie gitarowego hałasu. Drugi zespół pochodzący ze Szkocji Ramage Inc był dla mnie zupełną niewiadomą. Nazwa zupełnie dla mnie nowa, przed koncertem wskoczyłem na ich bandcamp, aby mieć jakieś chociaż ogólne rozeznanie w temacie. Okazało się, że żre to naprawdę fajnie, ale po kolei.

Pluski. Wioska położona niecałe 30 kilometrów od Olsztyna. Gdy coś ciekawego tam się dzieje, największym problemem jest znalezienie kierowcy, który zawiezie i odstawi drużynę po imprezie do domów. Wiadomo, każdy chce wyciągnąć esencję z każdej chwili relaksu. Złoty Strug stoi na oko gdzieś w środku malowniczej wioski, która bardziej kojarzy się z ośrodkiem wypoczynkowym niż z klasycznie pojmowaną wioską. Miejsce samo w sobie robi dobrze atmosferą, gdy jednak można jeszcze posłuchać niezłego hałasu, to zdecydowanie zaczyna się robić euforczynie.

Krzta nagrała świetny debiut, grają coraz więcej koncertów i są coraz bardziej rozpoznawalni – wszystko idzie generalnie w odpowiednim kierunku, zespół raczej powinien być zadowolony z tego co wokół niego się rozgrywa. Tych trzech kolesi na scenie to prawdziwie furiastyczna energia. Miałem wrażenie, że basista nawet przez 5 sekund nie stał w jednym miejscu. Czuć w tym chemię, czuć zabawę muzyką. Brzmieli świetnie – tłusto i kurewsko ciężko. Wysłuchaliśmy w zasadzie cały debiut wraz ze smaczkami sprzed debiutu. I nie ma znaczenia czy to duży czy mały klub, energia rezonowała na wszystkich, aż krew się burzyła od tej specyficznej chuligańskiej energii ich muzyki.

Ramage Inc okazało się za to absolutnym sztosem. Ich muzyka to progresywny metal z wpływami djent. Wokalista posiada absolutnie zajebisty głos, potrafi rewelacyjnie śpiewać i przy okazji rasowo się wydzierać w niskich i wysokich rejestrach. Muzyka Ramage Inc pełna jest finezji, epickiego nastroju oraz klimatu. Panowie są zawinięci na technice, nie ma w tym jednak przesady, najważniejszy jest klimat. Kompozycje są tak zbudowane, że mimo ich długości (średnio 7 minut na kawałek), nie nudzą, budzą wręcz niedosyt. Polecam wam zapoznanie się z ich ostatnim albumem „Earth Shaker” i wypatrujcie ich koncertów w swojej okolicy.

Biorąc pod uwagę, że impreza była zupełnie darmowa stawiam wydarzeniu status „wybitnego”. Oby więcej w Strugu takiej muzyki.

Polub nas!
Adam Fokow

Written by

Uzależniony od muzyki, fan filmu, dobrej kuchni i idei slow life. Uwielbia smakować życie i być zawsze tu i teraz.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
error

Polub nas!!!

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj nowości na maila!

Bądź na bierząco!