Angielskie Wampiry

Ostatnio wracam do płyt, którymi zasłuchiwałem się jeszcze jako młody szczyl. Patrząc na metryczkę każdego z tych albumów, średnio wychodzi, że od ich wydania minęło 25 lat.

Pocztówka z przeszłości

Pamiętam chwile, które towarzyszyły mi podczas ich pierwszego słuchania, wtedy jeszcze na kultowych kasetkach z kultowego odtwarzacza stereo. Dzisiaj poranną kawę postanowiłem urozmaicić sobie debiutanckim albumem pochodzącego z Anglii Nosferatu. Jak nazwa zespołu ewidentnie sugeruje jest to gotycki rock w swojej najbardziej klasycznej odsłonie. Nie słuchałem tego albumu dobre kilkanaście lat z okładem. Przypomniałem sobie o nim przez zupełny przypadek i dosłownie po kilku sekundach, podświadomość wypełniła mi się innymi tam ukrytymi smaczkami z przeszłości. Wynotowałem szybko w komputerze kilka nazw i zamierzam w tym tygodniu zaliczyć powrót do przeszłości z waszym udziałem. Dziś Nosferatu i album „Rise”. Mimo upływu lat ten debiut nadal fascynuje niezwykłą magią i unikalnym klimatem. I pomimo, że słychać mocną fascynację The Cure, nie sposób odmówić im własnego mocno rozpoznawalnego charakteru.

Polub nas!
Adam Fokow

Written by

Uzależniony od muzyki, fan filmu, dobrej kuchni i idei slow life. Uwielbia smakować życie i być zawsze tu i teraz.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
error

Polub nas!!!

Bądź na bieżąco!

Otrzymuj nowości na maila!

Bądź na bierząco!